Robocza rewia mody



Długo szukałam pracy aż w końcu jedna z ofert się odezwała. Miałam pracować w pobliskiej fabryce krówek. Zaczynałam już pierwszego dnia. Zrobiono nam krótki kurs bhp i rozdzielono ubrania robocze. Razem z innymi dziewczynami lekko się skrzywiłyśmy ponieważ na te nie składał się na nie tylko fartuch i buty ochronne ale i niewygodny czepek.


Robocza rewia mody

Ja mam krótkie włosy i bez problemu mogę ubrania robocze założyć, ale koleżanka, którą poznałam na szkoleniu ma warkocz do pasa. Nie tylko jej było niewygodnie chodzić w dziwnym nakryciu głowy. Udała się do jednego z behapowców z zapytaniem czy czepki są naprawdę konieczne. Ten bardzo się na to oburzył i powiedział, że ubrania robocze są obowiązkowe i brak każdego elementu będzie karany. W końcu okazało się, że miał rację. Niektóre z dziewczyn zostały przydzielone do wielkich mieszalników, gdyby którejś wpadł włos do środka nikt by go nie wyciągnął a ktoś miałby później niemiłą niespodziankę. Ubrania robocze przydały się nie tylko do tego. Nie raz któraś z nas wysmarowała się jakimś paskudztwem, które nie daje się zmyć. Nawet buty się przydały, nie ślizgałyśmy się i dzięki nim uniknęłyśmy wielu kontuzji. Ubrania robocze naprawdę są praktyczne i nie dziwię się pracodawcą, że surowo każą brak któregoś z jego elementów.




Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.

Ostatnie komentarze

biznes